Nauka języków obcych staje się coraz bardziej popularna. Wśród języków niszowych takich jak: chiński, czy norweski, nadal króluje język angielski. Rodzice wybierając przedszkole dla swojej pociechy, zwracają najczęściej uwagę na listę zajęć dodatkowych, aby w ten sposób poszerzyć horyzonty malucha. Język angielski w przedszkolu to już obecnie standard. Uczą się go nawet trzylatki. Czy na pewno jest to dobry pomysł?

Mózg dziecka chłonie nowe informacje jak przysłowiowa gąbka. W odniesieniu do języków obcych, warto przyjrzeć się sytuacji, kiedy rodzice są różnych narodowości. W takich domach, dzieci uczy się od najmłodszych lat – dwóch języków jednocześnie. Maluchy dopiero uczą się otaczającego ich świata, a tym samym nazywają różne przedmioty i zjawiska. Stąd też, uważa się, iż to właśnie badawcza natura naszych pociech, jest siłą napędową przyswajanej wiedzy. W rodzinach, gdzie mówi się w dwóch różnych językach, ten sam obiekt ma w oczach dziecka – dwie różne nazwy. To przychodzi naturalnie.

Język w przedszkolu

Przedszkole to już nieco inny przypadek, z uwagi na fakt, iż lektor odpowiedzialny za nauczanie maluchów, nie mówi do nich cały czas w danym języku, a co najwyżej, poświęca na swoje zajęcia około godziny dziennie. Nie można generalizować, gdyż każde przedszkole to osobny byt. Ponadto, lektor uczy grupę, a nie jednostkę i o tym trzeba pamiętać. Dzieci, a szczególnie te najmłodsze, bardzo łatwo się rozpraszają, czy to sobą nawzajem, czy to otaczającym ich światem. Nie potrafią one skupić uwagi na dłużej. Nawet jeśli jakaś część grupy słucha uważnie, to już pozostała – niekoniecznie. Nauczyciele mają rzecz jasna swoje sposoby na efektywną naukę, ale warto uświadomić sobie, że takie zajęcia wymagają sporego przygotowania merytorycznego.

Nauka angielskiego dla dzieci

Szkoły językowe oferujące kursy dla najmłodszych, przeżywają prawdziwe oblężenie. Metodycy na bieżąco opracowują obszerne programy dla dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym, różniące się jedynie dostosowaniem wiekowym. Wiadomo przecież, że inaczej przyswaja wiadomości czteroletni maluch, a inaczej dziesięcioletni uczeń szkoły podstawowej. Ten pierwszy, skupi się głównie na zajęciach ruchowych np. piosenki i rymowanki, podczas gdy ten drugi będzie już w stanie napisać proste zdanie w języku angielskim. Zajęcia w szkole językowej, to zajęcia grupowe, za które zapłacimy mniej, niż za zajęcia indywidualne. W grupie, dzieci wspólnie się bawią i wzajemnie na siebie reagują, co czyni taką lekcję łatwą i przyjemną.

Angielski dla dzieci w domu

Osobna kwestia to nauczanie języka podczas zajęć indywidualnych zwanych korepetycjami. Rodzic ma wtedy pewność, iż nauczyciel poświęca jego dziecku sto procent swojej uwagi. Pomiędzy lektorem a maluchem musi zawiązać się nić zaufania i wzajemnej akceptacji, bo dopiero wtedy znikają wszelkie bariery. Korepetycje stwarzają idealne pole do popisu i dla ucznia i dla uczącego. Lektor może przygotowywać spersonalizowane pomoce naukowe, a dziecko zdobywa wiedzę w tempie, które mu odpowiada. Poza tym, decydując się na taką formę edukacji, rodzic ustala zarówno intensywność, jak i harmonogram, co daje mu więcej elastyczności w życiu codziennym.

Korepetycje dla dzieci z języka

Alternatywą dla korepetycji, jest po prostu własne zaangażowanie, zakładając, iż rodzic zna język angielski w stopniu komunikatywnym. Na rynku dostępne są audiobooki o zróżnicowanym stopniu zaawansowania, co stwarza możliwość osłuchania się z językiem obcym. Rodzic mając do dyspozycji trochę wolnego czasu, jak najbardziej może włączyć maluchowi bajkę w języku angielskim, nie zakłócając równocześnie wykonywanej czynności. Przykładowo, maluch układa klocki, a w tle słychać przyjemny dla ucha głos lektora, który to czyta, śpiewa, albo – recytuje. Dobrym pomysłem dla znających język angielski, jest codzienne czytanie dziecku przed snem. Można dzięki temu zabrać pociechę w podróż do nieznanego świata angielskich słówek, stając się tym samym aktywnym uczestnikiem interesującej przygody. 

Au-Pair dla dzieci

Popularną metodą zapoznania malucha z językiem angielskim jest zatrudnienie tzw. au-pair, czyli tłumacząc na język polski – opiekunki. Warunek konieczny – niania powinna być rodowitą Brytyjką, bądź Amerykanką, gdyż wówczas nasza pociecha osłucha się z prawidłowym akcentem. Niestety, jest to opcja jedynie dla ludzi zamożnych, z uwagi na fakt, iż program au-pair w swej naturze jest rodzajem wymiany kulturowej, co oznacza konieczność zamieszkania niani w naszym domu na okres minimum 6 miesięcy, a to wiąże się również z zapewnieniem jej wyżywienia. Program au-pair cieszy się ogromną popularnością w krajach europejskich, jak i w Stanach Zjednoczonych. Dziecko spędza ze swoją opiekunką najczęściej cały dzień i jest to świetna okazja do efektywnej nauki. Co ciekawe, dzieci oprócz uczenia się języka obcego od niani, wchodzą jednocześnie w rolę nauczyciela swojego ojczystego języka, bo przecież to opiekunka ma za zadanie zrozumieć dziecko, a nie na odwrót. Program au-pair ma na celu przeniknięcie ze sobą dwóch odrębnych kultur i wszystkiego co się z nimi wiąże.

Podsumowując, jeśli chcesz, aby twoje dziecko przełamało barierę językową jak najprędzej – zapisz je na dodatkowe zajęcia dla małych poliglotów. Jest to pewna inwestycja w jego przyszłość. Kiedy maluch pójdzie do szkoły, z pewnością ubogaci swoją wiedzę, a tym samym – umiejętności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *